PATRON

Jesteś tu: » Strona główna » PATRON

       

                                                                                              Piotr Barylak-prezentacja.ppt

 

     Piotr Barylak urodził się 18 maja 1911 roku w Jurkowie (gmina Wiślica, powiat buski). Zmarł 23 stycznia 1985 roku w Krakowie. Spoczął w grobowcu rodzinnym na cmentarzu w Książnicach Wielkich.

   Przygotowanie pedagogiczne uzyskał w Kieleckim Seminarium Nauczycielskim, a w latach 1948-1951 studiował na Wydziale Rolnym Studium Spółdzielczego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gdzie otrzymał tytuł magistra.

   Z Książnicami Wielkimi związał swe życie od 19.12.1934 r., wówczas podjął pracę jako nauczyciel kontraktowy. W tutejszym kościele zawarł związek małżeński z panią Józefą Cabaj, która również była nauczycielką w szkole w Książnicach.

    Angażował się w działalność Związku Nauczycielstwa Polskiego. Podczas II wojny światowej wraz z innymi nauczycielami prowadził w Książnicach W. tajne nauczanie. Był kierownikiem tajnych kompletów na poziomie gimnazjalnym.

    Po zakończeniu wojny, w uznaniu jego działalności w Tajnej Organizacji Nauczycielskiej, został powołany do współpracy z Ministerstwem Oświaty w celu opracowania historii tajnego nauczania na Kielecczyźnie. Została ona wydana w 1975 przez PWN pod redakcją Adama Masalskiego.

     Po śmierci Karola Gęśli w roku 1943 Piotr Barylak przejął obowiązki kierownika szkoły. Na tym stanowisku, najpierw jako kierownik, a potem dyrektor, pozostał do emerytury, czyli do września 1974 roku.

      Był inicjatorem i członkiem Komitetu Budowy Szkoły w Książnicach Wielkich. Szczególnie interesował się losami dobrych, zdolnych uczniów, wielokrotnie angażował się osobiście w ich życiowe problemy związane z trudnościami dalszego kształcenia. Efekty jego pracy potwierdzają liczne dyplomy, odznaczenia i odznaki jakie otrzymał od organów państwowych i różnych organizacji. Najbardziej cieszyły go: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz honorowy tytuł Zasłużonego Nauczyciela.

     Piotr Barylak był bardzo dobrym pedagogiem, gospodarzem i animatorem życia szkolnego. W okresie swojej działalności przebudował wnętrze szkoły i czynił starania o budowę sali gimnastycznej. Oprócz aktywnej działalności zawodowej, pełnił funkcję radnego gminy i powiatu.

       W roku 2002 z inicjatywy społeczności lokalnej nadano szkole imię PIOTRA BARYLAKA.

 

 

 

 

Piotr Barylak we wspomnieniach uczniów


 

Kierownik Piotr Barylak – znakomity nauczyciel matematyki od V klasy do VIII. Bardzo surowy i wymagający, dobrze tłumaczył. Szczególną wagę przywiązywał do zadań tekstowych, dla wielu z nas było to zmorą, często tak jak mówią słowa piosenki:

 

Czuję jak w palec mnie parzy kreda,

 

Słyszę, jak jakiś głos szepce mi,

 

że przenigdy rozwiązać się nie da,

 

to zadanie, a treść jego brzmi:

 

 

 

Ruszają wraz pociągi dwa

 

z miasteczka B do miasta A

 

i z miasta A do miasta B

 

i mam określić gdzie spotkają się,

 

Ich prędkość znam, odległość znam

 

i zimny pot na czole mam,

 

gdy wspomnę miasta A i B i profesora oko złe,

 

nawet nam to nie przemknie przez myśl, że to

 

szkolne, niewinne  zadanie

 

ciągle mnie prześladuje i dziś!

 

      Na Jego lekcjach panowała cisza i całkowity bezruch; dyscyplina, o odwracaniu się do tyłu i popatrzeniu w zeszyt sąsiada nie było mowy. Odpisywanie zadań w głowie się nie mieściło. Kto nie poradził sobie z rozwiązywaniem zadań w domu, czy na lekcji, zostawał po lekcjach w tzw. „kozie” i rozwiązywał do skutku.

      Pan Kierownik to również artystyczna dusza szkoły. Uczył nas gry na skrzypcach i sam na nich grał bardzo dobrze. Przygotowywał do indywidualnych śpiewów, do tańca. Był zawsze zapraszany na próby generalne jako ekspert i jako krytyk. Lubił nasze występy, zorganizował scenę z kulisami, piękną, pluszową kotarę. Czuliśmy się jak prawdziwi aktorzy. To wszystko było potrzebne, było atrakcyjne i kształtowało w nas artystyczny efekt.

Janina Brzozowska (Kupiszewska)

 

Piotr Barylak, niezwykle silna osobowość, przed którym zawsze czułam respekt, i który uczył mnie matematyki. Dzięki lekcjom Piotra Barylaka przebrnęłam przez matematykę w liceum, a nie była ona moją mocną stroną, mimo że będąc Jego uczennicą, brałam udział w olimpiadzie matematycznej.

Maria Neuman (Bożek)

 

Szkole książnickiej – jak pamiętam od lat najmłodszych – zawsze towarzyszyła atmosfera nauki, pęd do zdobywania wiedzy. Zawsze mówiło się o książkach, o tym, kim by się chciało w przyszłości zostać, bardzo rozwinięte było czytelnictwo. Ta atmosfera przeniosła się do domów i oddziaływała także na rodziców, którzy zaczynali lepiej rozumieć znaczenie nauki i wiedzy w życiu człowieka. Nic więc dziwnego, że co roku duża liczba uczniów opuszczająca mury szkoły książnickiej, udawała się do szkół średnich, a także potem i do szkół wyższych i tam zdobywała dalsze szlify w zakresie nauki.

prof. Władysław Kupiszewski – uczeń i nauczyciel szkoły w Książnicach